DLACZEGO ZOSTAŁEM CHRZEŚCIJANINEM?

Piotr Zawadzki



Przekonała mnie klarowność charakteru Jezusa Chrystusa, jego postępowanie, nauka, styl życia oraz śmierć. Nikt nigdy nie budził we mnie takiego szacunku i zaufania. Nikt nigdy bardziej nie zaimponował mi mądrością. Jezus sprowokował mnie swoim przykładem do innego życia, włożył kij w mrowisko i zawstydził mnie realizując ideały, które ja wyśmiewałem ponieważ nie potrafiłem im sprostać.

Biblia ściągnęła mi przysłowiowe klapki z oczu i okazała się źródłem życiowej mądrości, wsparciem do prowadzenia sprawiedliwego życia, oraz źródłem informacji o tym jaki jest Bóg - okazało się, że jest zupełnie inny niż Go sobie wyobrażałem, inny niż stereotypowe poglądy na Jego temat. Postmodernista znalazł prawdę i okazała się wyzwoleniem - a nie klatką i narzędziem kontroli.

Doświadczyłem tego w co uwierzyłem. Przeszedłem z teorii do czucia. Abstrakcyjna miłość Boga do ludzkości stała się moim codziennym przeżyciem Jego obecności - w każdych okolicznościach, w każdym czasie. Jak raz to poczujesz, nigdy nie będziesz chcieć już żyć poza Nim. Od tej pory wiesz, że On jest realny.

Fakty. Moja wiara opiera się na historycznych i logicznych przesłankach. Jezus nie jest mitem - ale człowiekiem z krwi i kości. Ewangelie to nie zmyślone historyjki, ale zapis jego niesamowitego, nietuzinkowego życia, spisane przez naocznych, wiarygodnych świadków. On zmienił historię ludzkości jak nikt inny. Nie potrafi tego zrobić masowa halucynacja ani najlepiej zmyślona bajka. Czy apostołowie - naoczni świadkowie zmartwychwstania Jezusa umarliby za halucynację? Oni wiedzieli, że to wszystko wydarzyło się na prawdę, że walka toczy się o wielką stawkę. Dlatego oddali swoje życie a Kościół rozwijał się aż do dziś, jak potężna duchowa rewolucja - na niespotykaną do tej pory skalę.

Chrześcijanie, mimo iż pełni słabości i wad (jak każdy człowiek), okazali się stanąć na wysokości zadania i reprezentowali w moim życiu Boga w odpowiedni sposób - dzięki ich miłości, wsparciu, konsekwencji i prawości wiem, że On jest realny. Warto dodać, że wielu z nich to byli grzesznicy grubego kalibru - alkoholicy, narkomani, kryminaliści. Co innego mogło ich tak zmienić jeśli nie doświadczenie Boga i Jego miłości?

Piękno ewangelii. Ewangelia jest dla mnie najgłębszą nauką o sensie życia. Nie ma mądrzejszego przekazu, nie ma przekazu o większej mocy. Kiedy ludzie słyszą i wierzą ewangelii w ich życiu dzieją się cuda. Ona jest jak dynamit. Dodatkowo jest tak prosta, że każdy może ją zrozumieć i tak głęboka, że nie potrafią dosięgnąć jej dna nawet najtęższe umysły. Ewangelia jest niewyczerpanym źródłem życia i kreatywności dla każdego osobiście i dla całej cywilizacji.
 
Moc. Chrześcijaństwo jest czymś nadnaturalnym. Kiedy wierzysz widzisz niesamowite rzeczy - cuda stają się czymś codziennym, naturalnym. Bóg nie tylko otacza mnie miłością i daje doświadczać swojej obecności - mogę także obserwować Go w działaniu. Dowody są tu empiryczne.

Ostatnim powodem jestem ja sam. Nikt nie zna mnie lepiej niż ja sam (oprócz Boga). Wiem kim byłem przed poznaniem ewangelii i kim jestem teraz. To dwa różne bieguny. Bóg zmienił mnie w niesamowity sposób - stałem się człowiekiem zdolnym do miłości i mającym pokój w sercu. Jestem dla siebie codziennym dowodem Jego istnienia.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

stsJak to ładnie napisane :)
Be Bless