Czytałem wszystkie książki o Harrym Potterze


autor: Dawid Korzekwa



Czytałem i bardzo mi się podobały. Są wspaniałe. W wolnym czasie przeczytam jeszcze raz. W przyszłości będę je czytał swoim dzieciom... Razem będziemy przeżywać przygody dziecka, które było inne, niż reszta świata. Które cierpiało z powodu tego, że własna rodzina wyparła się go za to kim jest, choć nie zrobiło nic złego. O tym, jak pewnego dnia usłyszał dobrą nowinę o tym, że jest dziedzicem fortuny i ma dostęp do świata nadprzyrodzonego, że może zostać uczniem i uczyć się życia w nowej rzeczywistości, co wymagać będzie zmiany myśleniadyscypliny pracy.


Zaraz, coś mi to przypomina...

Będę im czytał o tym, jak Harry dostał nowe życie i to życie w obfitości: Pełne wyzwań i niebezpieczeństw, ale również przygód i zwycięstw. Poznamy jego nauczycieli, tych prawdziwych i tych fałszywych, którzy okażą się wilkami w owczych skórach. A także innych uczniów, spośród których jeden zdradzi swego mistrza i wyda go na śmierć, spodziewając się nagrody. Poznamy też dobrego mistrza, który będzie cierpiał i w końcu własne życie odda, by ocalić swoich uczniów i cały świat przed wrogiem, który wcześniej ukrywał się pod postacią węża... Mój Boże, ta seria jest tak przepełniona biblijną symboliką i podobieństwami, że można czerpać wiadrami! Jaka niesamowita okazja, jakie nieprawdopodobnie potężne narzędzie do nauczania! Do pogłębiania więzi i kontaktów z dziećmi! Siedem tomów metafor i ilustracji biblijnych, które dzieciaki same pragną pochłaniać! Masa materiału, który można omawiać, o którym można dyskutować, co jest dobre, co złe, i dlaczego.

Ale nie, bo tam być czary, więc Harry Potter to ino same zło. 

Nie rozumiem tych ludzi, którzy zamiast zobaczyć przygody i potęgę wyobraźni, widzą diabła i zagrożenie. Jakby nigdy nie byli dziećmi. Jakby nigdy nie mieli marzeń o zamkach, rycerzach, królach i smokach. Jakby nigdy nie zachwycali się potęgą ludzkiej wyobraźni. Te historie o czarownicach, magach i demonach nie powstały dlatego, że ich autorzy oddają cześć szatanowi. One powstały, bo Bóg zakodował ludziom w sercach pragnienie doświadczania rzeczy wielkich, niesamowitych i nie z tego świata. Włożył w nas marzenia o fantastycznych krainach, niesamowitych istotach i dzierżenia nadprzyrodzonych mocy. Dlaczego? Bo stworzył nas zaprogramowanych na życie w swoim królestwie. A tam będzie to wszystko: Niezbadane krainy, dzikie istoty, magia, cuda i fantastyczne przygody. A co myśleliście? Że będziemy urządzać wieczorki modlitewne, czytać biblię i śpiewać hymny sprzed stu lat?

Nasze dusze tęsknią za niebem i za obecnością Boga – czyli do czegoś fantastycznego, niesamowitego i cudownego: Nasze dusze instynktownie lgną do magicznych opowieści i fantastycznych krain z wyobraźni. Bo kojarzą się nam z niebem i z Bogiem. Nawet jeśli niektóre umysły mają z tym problem. Dlaczego wierzący ludzie nie chcą, albo boją się to wyrażać? I jeszcze potępiają tych, którzy to robią? 

Zamiast potępiać autorów historii o czarodziejach, spróbujcie im przekazać dobrą nowinę - w ich własnym języku!: 




Czy to nie byłby lepszy sposób traktowania tematu?
ps: Żeby nie było, że jestem stronniczy i w tej serii wszystko jest super: Adaptacje filmowe były raczej słabe...


ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA ARTYKUŁU

22 komentarze:

mm. pisze...

Ha, ciekawe! Ja też zaczytywałam się w Harrym Potterze, i jestem blisko Kościoła, no i nie rozumiem tej nagonki. Ale żeby tam się metafor biblijnych doszukiwać... to na to bym nie wpadła. W Narnii owszem, na HP w ten sposób nie patrzyłam. I nie przekonuje mnie to, ale jest to na pewno ciekawy punkt widzenia!

Dawid Korzekwa pisze...

Nie chodzi o to, żeby się doszukiwać. Pewne rzeczy po prostu są podobne i już. Jezus używał tego, co miał pod ręką jako metafor dla przypowieści. Wtedy dobre były przykłady z dziedziny rolnictwa i pasterstwa, bo jego słuchacze się tym zajmowali. Dzisiaj mało kto z nas kuma metafory o omłotach i wiejadłach :) Dzisiaj mamy książki, filmy, gry i tak samo możemy z nich korzystać, bo to są tematy, które znamy.

Anonimowy pisze...

Bajdu, bajdu eudajmonia swoją drogą, rzeczywistość swoją drogą.

Tak, też jestem człowiekiem wychowanym na Harry'm Potterze.
Tak, też zaczytywałem się w książkach J. K. Rowling, oglądałem filmy. Tyle , że wtedy miałem 10-14 lat i niewiele orientowałem się w otaczającym nas świecie.

Jakich barwnych interpretacji autor sobie używał fakty są nieubłagalne.
Książki z serii Haryy Potter zawierają bardzo jasne odniesienie do okultyzmu. Trzy pierwsze, które przyszły mi natychmiast do głowy.

Rytuał wskrzeszenia- opisany w tomie czwartym. Dokładnie na 666 stronie. Przypomina do złudzenia neznany i praktykowany rytuał okulstyczny. "Ręka sługi, kość ojca, krew wroga". Jak możemy się domyślać wszelkie rytuały wskrzeszenia brały swój początek w wątpieniu w zmartwychwstanie i życie wieczne.
Ręka glorii- w bodajże drugim tomie Malfoy ogląda ją w sklepie u Borgina i Burkesa. Czarnomagiczny przedmiot, w posiadaniu którego złodziej jest w stanie lepiej kraść.
Otóż tego typu przedmioty istniały naprawdę. Tzw. rękę glorii uzyskiwano z odciętej ręki złodzieja powieszonego za kradzież. Z jego tłuszczu wytapiano świecę, której knot był upleciony z włosów. Był to rodzaj stanistycznej "antyrelikwi". Dość popularnej.
Następne odniesienie, a raczej bluźnierstwo tyczy się tomu siódmego.
Przed bitwą o Hogwart do osłabionego Voldemorta podchodzi Beliatrix Lestrange i mówi:
-Mistrzu
-Nie dotykaj mnie.
Odpowiada Voldemort.
Jesto to jasna parodia ewangelicznej rozmowy Marii Magdelny z Jezusem. Tutaj w tych rolach występują czarne charaktery, Voldemort- nawet przez autora artykułu utożsamiany z diabłem.

Każdy może sobie zreinterpretować nawet biblię szatana autorstwa LA Vey'a jako dobrą i niegroźną książkę o miłości człowieka do Boga, pragnieniu nieba i życia wiecznego. Ale czy to ma jakiś sens?

Przykro mi, ale nie zawsze wystarcza "soli scriptura", czasami trzeba spojrzeć na problem z różnych perspektyw.

Oczywiście, nie mówię, że autor napiał ten artykuł w złej wierze, pewnie wynikało to tylko z niewiedzy.

Pozdrawiam
Michał Maliński.

Dawid Korzekwa pisze...

Anonimowy,

Parodia? Bluźnierstwo? Sorry, ale dla mnie to naciagane jak goj na żydowskim bazarze :) Chyba, że to był sarkazm :)

Co do odniesień do autentycznych rytuałów, to jest to tylko znak, że autorka odrobiła pracę domową i zabierając się za książkę napchaną czarami, starała się poznać temat.

Dla niej i dla "normalnych" ludzi te wszystkie czary i rytuały to bzdury i zabobony, dlatego zrobiła z tego bajkę dla dzieci. My traktujemy takie rzeczy poważnie i dlatego węszymy w tym zło.

pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Choć J.K. Rowling utrzymuje że jej książki z Harrym Potterem opowiadają fikcyjną historię, według Abanesa jej bardzo realistyczne opisy astrologii, numerologii, wróżbiarstwa, wzywania duchów, channelingu i używania kryształowej kuli doskonale wpasowują się w praktyki prawdziwego okultyzmu.
J.K Rowling twierdzi że około 1/3 magicznego materiału występującego w jej książkach, to rzeczy w które wierzyli kiedyś zwykli ludzie w Wielkiej Brytanii. Rowling zapomniała jednak dodać że ogromna ilość okultystycznego materiału który zapożyczyła ze źródeł historycznych, wciąż gra zasadniczą rolę we współczesnym pogaństwie i czarnoksięstwie. Jej książki są pełne opisów praktykowanego współcześnie okultyzmu. Stanowi to zagrożenie dla dzieci i nastolatków, a nawet dorosłych, którzy już interesują się okultyzmem lub mogą się nim zainteresować po przeczytaniu tych książek. Wartym odnotowania jest fakt że część informacji podanych przez Rowling nie jest wiedzą znaną powszechnie, a jedynie wąskiej grupie ludzi zajmujących się okultyzmem na poważnie. W rzeczywistości autorka posiada niezwykle dużą wiedzę o świecie okultyzmu, jego legendach, historii i niuansach.
Znajomość okultyzmu przez Rowling jest tak oczywista, że w czasie jednego z programów radiowych z jej udziałem do studia zadzwonił człowiek podający się za współczesnego ‘maga’ i podekscytowanym głosem zapytał Rowling czy nie była przypadkiem członkiem wiedźm Wicca. Gdy Rowling zaprzeczyła, człowiek ten wydawał się bardzo zdziwiony: ‘W takim razie bardzo dobrze odrobiłaś swoją pracę domową.’ Słuchacz ten przyznał również że kocha jej serię o Harrym Potterze nie tylko ze względu na ogromną ilość okultyzmu, ale również z powodu ukazywania przez nią praktyk magicznych w pozytywnym świetle, co spowodowało że jego córka zaczęła przychylniej patrzeć na jego własne praktyki.

Anonimowy pisze...

Bedę cztytał jeszcze raz i swoim dzieciom . Do autora ciekawi mnie jedno czy po przeczytaniu tej książki będziesz mógł spokojnie studiować z dzieckiem Słowo Boże ? Co w umyśle twojego dziecka pozostanie. Czy twoje dziecko będzie doszukiwać się w HP odnośników biblijnych. A może raczej wchłonie w swój umysł jak gąbka odniesienia okultystyczne pośrednie i bezpośrednie. Do prowadzących ten Blog pytanie czy aby na pewno jest to blog chrześcijan ? I w jakim duchu jest prowadzony ?

Anonimowy pisze...

Świat który nas otacza jest owiele bardziej niebezpieczny, autor artykułu ma świadomą interpretacje i jest w stanie oddzielić fikcje od prawdy i myślę ze jego dzieci także jak każde dzieci świadomych chrześcijan a nie fanatyków. Artykuł uważam za dobry i bez konieczności oceniania. Uważam ze są za to ważniejsze kwestie na tym tresciwym blogu które mogą zostać skomentowane.

Krystyna Melita Egretta pisze...

Nie można budować ewangelii na okultystycznych opowiadaniach i zachęcać innych do tego samego.Jestem przerażona artykułem.Ci, którzy kiedyś mieli styczność z okultyzmem,wiedzą jak jest przebiegły i zwodniczy, jak omamia nawet wierzących.Nawet dzieci rozumieją ciemność i niebezpieczeństwo tej księgi, a niektórzy dorośli nie.Spotkałam wielu chrześcijan, którzy wróżą, bawią się w senniki, horoskopy, ćwiczą jogę i czytają namiętnie księgi inspirowane ciemnością chwaląc się nawet na kazaniu swoją nieodpowiedzialnością.Są wierzący, którzy obok Boga pochwalają inne bóstwa, oddają cześć rzeźbom, kradną, kłamią lub zdradzają i uważają, że to nic takiego.I zawsze znajdą dla złego wytłumaczenie. To ludzie bez wejrzenia duchowego.Narodzeni przez własny umysł , ale nie z Ducha Bożego jak opisuje Ew.Jana 3; Jasność nie ma nic wspólnego z ciemnością. Podobne nie oznacza Prawdziwe. Kłamstwo działa w ten sposób: upodabnia i podrabia jak cuda w Egipcie podrabiane przez czarowników faraona. Nie nazywajcie ostrzeżeń nagonką. Bóg w Biblii nakazuje ostrzegać się wzajemnie przed fałszywymi naukami. Największym niebezpieczeństwem jest to, że czytając omawiane księgi w artykule można zostać "niewidomym" na Prawdę czyli utracić rozeznanie duchowe.Nie możesz być prawdziwym uczniem Chrystusa i podpierać swe poglądy i życie okultystycznymi księgami zachwycając się nimi.Wąż w raju też mówił do Ewy, że nie zginą
jak poznają dobro i zło.Skutek?
Odziedziczyli śmierć przez kłamstwo
węża. Czytaj Biblię i zachwycaj się ewangelią. Nie doszukuj się ewangelii w okultystycznych księgach i dobra w złym.Biblia ostrzega również: biada, kto na zło mówi dobro.Niech Bóg was strzeże przed przewrotnymi artykułami i poglądami, które są trującą mieszanką poglądów. ezdraszki.blogspot.com

Aleksandra Sems pisze...

Tylko Biblia jest Bozym Slowem. Tylko Bog jest wczoraj, dzisiaj I na wieki Ten Sam. Jezus jest jedyna Droga do Boga Ojca.
Moja corka uczy, poznaje Biblie tak samo, jak ja I jest Biblia zafascynowana. Nie mamy potrzeby szukania innej ewangelii .Polecam skupic swoja uwage na Bozym Slowie, a nie na jakis ksiazkach.
Ps. Bog w Biblii mowi duzo razy na temat czarow, okultyzmu, wrozbiarstwa, magi... Na przyklad V Ksiega Mojzeszowa 18 : werset 10 do 12. Bog sie magia brzydzi.
Jak kochasz Boga, to badz zafascynowany Bogiem, Jezusem I Duchem Swietym.
Biblia jest od stuleci taka sama I miliony ludzmi, ktorzy czytaja Boze Slowo jest kazdego dnia przez nie przemieniane. Boze Slowo ma Ponadczasowa Moc I nie ma nic cudowniejszego niz Slowo Boze. Ludzie na calym swiecie sa przesladowani, mordowani poniewaz czytaja Biblie. Ty zyjesz wolny, dziekuj Bogu I rozkoszuj sie Jego Slowem.
Z Bogiem

Anonimowy pisze...

Artykuł moim zdaniem mógł by zostać przesłany do redakcji czasopisma Wróżka , zapewne tamtejsza redakcja była by zachwycona tak „odkrywczym” spojrzeniem chrześcijan na H. P . Bez żadnych zmian został by na pewno chętnie opublikowany . A autor mógł by zapewne otrzymać całkiem niezłą zapłatę, za krzewinie wśród rodziców dzieci zapału i odkrywania tego co nieznane a w przyszłości aktywnych czytelników owej gazety.

Anonimowy pisze...

Mam wrażenie, że autor artykułu kpi sobie ze świata duchowego. Harry Potter to nie tylko fantastyczna, baśniowa opowiastka o zagubionym czarodzieju. Byłam świadkiem tego, jak zafascynowane magią (właśnie "dzięki" czytaniu HP) dzieciaki brały udział w jakże "niewinnym" obozie, podczas którego wychowawcy uczyli ich rzucania zaklęć i odczytywania pisma runicznego oraz każdy z nich próbował połączyć się z własnym przewodnikiem duchowym. Czy to też tylko rozwijanie kreatywności dziecka??? Oczywiście, nie każdy, kto przeczyta HP będzie od razu zapisywał się na kurs magii...
Ale... Czy chrześcijaninowi nie powinna zapalić się czerwona lampka, kiedy czyta książkę autorki wypowiadającej się w taki sposób: "„Książki te pomagają dzieciom zrozu­mieć, że słaby, idiotyczny Syn Boży jest żywym dowcipem, który będzie skompromitowany, gdy nadejdzie deszcz ognia.”? Dla mnie to jest po prostu obrzydliwe.

Anonimowy pisze...

Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak CZARY, a krnąbrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom. Ponieważ wzgardziłeś rozkazem Pana, więc i On wzgardził tobą i nie będziesz królem.Biblia Warszawska - I Sam 15,23
Również swego syna oddał na spalenie, uprawiał wróżbiarstwo i czary, ustanowił zażegnywaczy i wróżbitów i wiele złego czynił w oczach Pana, drażniąc go.Biblia Warszawska - II Król 21,6
I wytrącę czary z twojej ręki, nie będzie także u ciebie wróżbitów.Biblia Warszawska - Mich 5,11
Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta,Bałwochwalstwo, CZARY, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo,Zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą. Gal. 5. 9-21.
Czy przypadkiem na pewno niektórzy tutaj wierzą w tego samego Boga? Boga który nienawidzi czarów i wszystkiego z tym związane?
Jak dziecko usłyszy taką historię to o czym marzy? Też chce być jak HP. Nie mówię, że od razu będzie czarownikiem, ale to Wasza sprawa czym Wy dzieci karmicie i gdzie chcecie ich posłać po śmierci. Ja tylko przestrzegam...
A jeszcze jedno... jak SZymon Czarnoksieżnik w Dz. Ap. 8r. się nawrócił, to zapragnął mieć Ducha Świętego był pełen podziwu dla dzieł Bożych, a nie dla magii... Więc sorry... ale nie wiem, czy Ci którzy się zachwycają magią czy poznali na prawdę Boga... doświadczyli go... Ale nie chcę nikogo obrażać... tylko proszę zastanówcie się nad tym w kontekście Biblii i Jezusa, co On o tym myśli. Dla waszego dobra i waszych dzieci. Pozdrawiam

Piotr Zawadzki pisze...

OD REDAKCJI:

Kochani czytelnicy. Dziękujemy za Wasze opinie i komentarze do powyższego artykułu, wierzymy, że każda z nich wzbogaca nasz magazyn o nowe odcienie. Zarazem chcielibyśmy potwierdzić że dla każdego autora naszego bloga Słowo Boże jest najwyższym autorytetem. Nikt z nas nie czyta HP jako książki natchnionej :). Jest to dla nas nic innego jak kolejna pozycja książkowa na rynku fantastyki... Spojrzenie autora artykułu jest inne i niesztampowe i zachęcające do szerszej dyskusji. Uważamy jednak że pouczenia o natchnieniu Słowa Bożego czy tego typu "napomnienia" są nie na miejscu, z racji ich oczywistości. Rozmawiamy jako ludzkie kochający Jezusa irazem zastanawiamy się czy mamy uciekać od otaczającej nas kultury czy wykorzystywać ją do niesienia Ewangelii.... Pozdrawiamy!

Anonimowy pisze...

Przepraszam, być może wcześniej troszkę zbyt mocno napisałem, ale martwi mnie to, że jako chrześcijanie mamy skłonność do coraz większych kompromisów ze światem i z mocami diabła. Jezus nigdy nie używał w swoich przypowieściach grzechu do opisania jego natury czy zbawienia. Zawsze zło było złem, a dobro dobrem. Tutaj niestety zło chce się użyć do opisania Boga... To jest moim zdaniem bardzo nie na miejscu... A komentarze też, jeden jest mój, ten przed wpisem redakcji, więc przepraszam, że tak ostro. Ale troszkę mnie zdenerwowało to, że ktoś próbuje przyrównać magię do mocy Bożej. Mojego Boga będę bronił zawsze i wszędzie.

Anonimowy pisze...

Artykułu nawet nie chce mi się komentować bo poziom jest żaden. Do Autora sugestia, zmień hobby, obudź się i przestań grać w gry .

Natalia Pendragon pisze...

Artykuł śmieszny. Przeczytajcie sobie biblijne wersety na temat magii itp. a potem połączcie to z Harrym czy z Władcami Pierścieni...

Zapraszam - moje zdanie na ten temat http://dziwnejestlepsze.blogspot.com/2013/10/kontrowersja-fantastyki.html

pustynny pisze...

Dzięki za tę notkę! Bardzo mi się spodobały znalezione podobieństwa z Biblią i pomysł, żeby tak je wykorzystać.

Dziwne jest dla mnie, że sama myśl o "ciemnej stronie" duchowości wprawia w ludziach aż TAKĄ histerię. W czasach Dziejów Apostolskich z wyznawcami Jezusa konkurowali żydowscy magowie i cały panteon bóstw grecko-rzymskich. Kiedy apostoł Paweł zabrania spożywać mięso ofiarowane bałwanom (1 Kor 10,28), to nie wpada w panikę, ale powściągliwie pisze "odpuść lepiej, bo ktoś może się tym zgorszyć".

Anonimowy pisze...

Latwo udowodnic ze HP jest pelen elementow kultu,rytualow szatana,wskazali to wyzej przedmowcy.Co z tego wynika, Co w zamian?
Jest alternatywa! Polecam ksiazki p.Roberta Kosciuszki. Przeczytalismy je z synem jednym tchem. Autorze nie gardz ludzmi ktorzy nie potrafia ubrac swoich odczuc,pogladow w fantastyczne slowa.W niebie nie warto doszukiwac sie fantastyki.Boga odbierac bedziemy innymi zmyslami niz ziemskie.Obcowanie z Nim jest wszystkim co jest nam tam potrzebne, nie zamienilibysmy na nic innego.

Anonimowy pisze...

Nie wiem ile masz lat Dawidzie ale to co napisałeś w świetle Biblii jest reklamą okultyzmu, co też ty czynisz.. świadomie lub nie, nie wiem, ale Bóg wie.pisze to nie aby ciebie oceniać, ale by ci uświadomić żebyś wiedział. przez wiele lat siedziałem w okultyzmie po uszy.i takie rzeczy na kilometr wyczuwam.. i mówię tu wszystkim że z harry pottera i także z narnii wali siarka subtelnym smrodem.Nie dajcie się omamić !

Anonimowy pisze...

Sorry ale jesteście nawiedzeni. Żadna magia nie istnieje i każdy zdrowy człowiek na umyśle to wie. Weźcie się za robotę a nie wierzcie w jakieś bajeczki o okultyzmie. Książka o Hp jest dobrze napisana stała się swego czasu światowym bestsellerem jak ktoś lubi czemu ma nie czytać. Tylko 5 latki i debile wierzą w czary toż to wogule skandal jak szerzy się ciemnota i zabobon, pozdrawiam i życzę dużo zdrowia oraz trzeźwości umysłu ;-)

Anonimowy pisze...

PS
Zabroncie tez Kubusia Puchatka bo gadający mis to anomalia wiec pewnie opetanie demoniczne, a Krzyś to ciężki okultysta który posiadł moc rozmowy ze zwierzętami. A tak poza tym to przecież koziolek matolek ma rogi toż to nawiązanie do złotego rogatego cielca i diablo!
Zauważyłem że ostatnio powstała moda na fanatyzm chrześcijański... Myślę za nawet sam Pan Bóg nie chciałby aby ludzie dali się aż tak zwariować.

Iwona blogerka pisze...

Też przeczytałam (pierwszą część, resztę obejrzałam) i bardzo mi się podobała. Pomijam już świetne tłumaczenie...
Harry Potter żył w takim świecie, jakim my się otaczamy: czyli dobra i zła. On wybrał dobro i postanowił o nie walczyć do upadłego.
W każdej książce niemalże, jest odwieczna walka dobra ze złem- tutaj również. Walka Boga z Szatanem o umysł człowieka. Ta historia to nic nowego pod słońcem! W bajce "Jaś i Małgosia" mamy przykład kanibalizmu i nikt się nie czepia :)
Magia..... znów, może pochodzić od Dobra jak i od Zła.

Kiedyś usłyszałam, odnośnie uzdrowień w autorytecie Jezusa, że lepiej tego nie praktykować, bo może pochodzić od szatana.
Czy ten pogląd ma zamknąć nas w takim razie na to, co pochodzi od Boga i w imię idei "na wszelki wypadek" mamy się pozbawiać Królestwa Niebieskiego?